środa, 6 września 2017

#178 Potrawy, których trzeba spróbować będąc we Włoszech.

Hej kochani! :)
Włoska kuchnia jest tak powszechnym tematem, że wielu osobom zdaje się, że widzą o niej już wszystko. Tymczasem włoskich specjałów jest tak dużo, że nie sposób ich zliczyć. Każdy region, każde miasto ma swoje tradycyjne potrawy, które co prawda często są do siebie podobne, ale jednak ich sposób przyrządzania czy choćby jeden składnik mogą się różnić. W dzisiejszym wpisie przedstawię wam moje top potrawy, których po prostu trzeba spróbować wybierając się do Włoch!

1. Pizza.
Byłoby nieco dziwnie, gdyby nie znalazła się w tym zestawieniu, prawda? Pamiętajcie jednak, że pizza pizzy nie równa. Nawet we Włoszech. Już wam o tym pisałam, ale powtórzę setny raz. :) W popularnych, turystycznych miejscach często można natknąć się na pizzowego bubla, który powstał z mrożonego ciasta. Wybierajcie więc swoją pierwszą pizzerię bardzo ostrożnie. :) Niekoniecznie kierujcie się przewodnikami czy internetowymi ocenami. Spytajcie Włocha mieszkającego w danym mieście na stałe lub kierujcie się intuicją. Tutaj sprawdzi się metoda obserwacji i oddalania się od centrum. Miejsce, w którym wieczorem jadają grupy Włochów z pewnością nie może być złe. :) Często najlepsze pizzerie to też te, których wygląd nie powala na kolana.
Raczej odradzałabym branie wymyślnych pizz typu pizza z frytkami i parówką. Postawienie na klasykę czyli na Margheritę lub wersję z rukolą i prosciutto z pewnością wyjdzie wam na dobre. :)


2. Carbonara.
To co dostać można w Polsce bardzo często różni się od prawdziwej carbonary. Przede wszystkim zapamiętajmy to raz na zawsze! W carbonarze nie ma żadnej śmietany! Carbonara jest jednym z moich ulubionych makaronów, a więc często gości na moim stole. Z doświadczenia jednak wiem, że nawet we Włoszech łatwo trafić na niezbyt udaną carbonarę.

3. Frittata di pasta.
Przysmak głównie południa Włoch. Nic innego niż zapieczony makaron z sosem, ale jakie to jest dobre! Musicie koniecznie spróbować. Takie proste dania najlepiej ukażą wam smak włoskiej kuchni. Danie najczęściej kupicie w małych budkach oferujących jedzenie na wynos. Piszę ten post w środku nocy i zaraz zaślinię klawiaturę. Po prostu kocham frittata di pasta i nie wyobrażam sobie jak chociaż raz w życiu można tego nie spróbować. U mnie dość często pojawia się na stole.
(http://la.repubblica.it/cucina/ricetta/frittata-di-spaghetti-napoletana/45696/)

4. Arancini.
Ta przekąska także bardziej popularna jest na południu kraju niż na północy, ale za nią tęsknie za każdym razem, gdy opuszczam gorące południe. Arancini to smażona kuleczka z ryżem, serem i różnymi dodatkami. Dowód na to, że najprostsze jedzenie jest najlepsze na świecie.

5. Risotto alla milanese.
Do spróbowania zwłaszcza jeśli jesteście w Mediolanie lub przynajmniej w Lombardii. Ma charakterystyczny żółty kolor i niepowtarzalny smak. W gruncie rzeczy w risotto alla milanese nie znajdziecie żadnych wyszukanych składników, ale zapewniam was, że w prostocie tkwi siła, a jeśli macie okazję spróbować oryginalnego, mediolańskiego risotto to czasem lepiej sięgnąć po nie niż po pizzę. :) Risotto milanese to król wśród wszystkich risotto, a jego receptura sięga XVI wieku.
(http://www.ganzomag.com/risotto-alla-milanese-italian-risotto.html)

6. Tiramisù.
O tym deserze słyszał każdy i chyba nie ma osoby, która by go nie próbowała. Ja kocham tiramisù i mogę już nawet powiedzieć, że na czym jak na czym, ale na tiramisù znam się bardzo dobrze i szybko potrafię odróżnić oryginał od falsyfikatu. W Warszawie znam tylko dwa miejsca, które mają naprawdę doskonałe tiramisù, a i we Włoszech natknęłam się parę razy na turystyczną podróbę. Niemniej jednak zachęcam do szukania miejsca gdzie jest ono właśnie takie jak powinno być, bo nie istnieje nic lepszego niż poprawnie wykonane tiramisù.

7. Cannoli.
Nie jestem ich fanką, ale będąc na Sycylii warto ich spróbować i samemu wyrobić sobie o nich zdanie. Dla mnie zdecydowanie za słodkie.

8. Spaghetti all'amatriciana.
Bardzo proste i bardzo smaczne danie. Amatriciana składa się głównie z boczku, pomidorów i sera pecorino, a więc powinna zasmakować praktycznie wszystkim. :) Pamiętacie zeszłoroczne trzęsienie ziemi we Włoszech? Wtedy też powstała akcja zgodnie, z którą, pieniądze pozyskane ze sprzedaży Amatriciany szły na poszkodowanych.
(http://www.abeautifulplate.com/classic-spaghetti-allamatriciana/)

9. Bistecca alla fiorentina.
Ponoć najbardziej znane włoskie steki zje się właśnie w Toskanii. :) Ja za stekami aż tak bardzo nie przepadam, ale osławionego steku z Florencji spróbować trzeba.


(https://www.tripadvisor.com/LocationPhotoDirectLink-g187901-d1210602-i32143907-Restaurant_La_Stella-San_Gimignano_Tuscany.html)

Wasze ulubione włoskie danie to...?:)

8 komentarzy:

  1. Mmmm same pyszności! Próbowałam risotto mediolańskie i faktycznie cudowny smak! Natomiast najlepsze lody, jakie kiedykolwiek jadłam w życiu to lody w Mediolanie tuż przy stacji metra Cadorna ! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym zjeść prawdziwą włoską pizzę i Carbonara (pizza z frytkami i parówką nie brzmi dobrze :P )

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam większość tych potraw, kuchnia włoska jest super☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym spróbować prawdziwej włoskiej pizzy 😉

    Uwielbiam pizzę

    Buziaki :*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś napewno odwiedzę te miejsca ��

    OdpowiedzUsuń
  6. Bede pamietac ;) Poki co zaliczylam jedynie pizze i makarony ;)

    OdpowiedzUsuń