niedziela, 26 czerwca 2016

#49 Stereotypy o Włochach.

Cześć!
Przyszła pora na kolejny post o Włoszech i Włochach.
Gdy czasem mam dość poważnych rozmów ze znajomymi, zaczynamy dyskutować o różnicach polsko włoskich, o tym jak postrzegamy siebie w swoich państwach oraz o tym jakie stereotypy nas definiują i jak duże o ile w ogóle mają one odniesienie do rzeczywistości. Przyznam, że jest to dość zabawny temat, dopóki nie przypomnimy sobie, że niektórzy naprawdę wierzą we wszystkie utarte określenia.
Jak to jest z tymi stereotypowymi Włochami?

1. Wszyscy Włosi to makaroniarze i jedzą tylko makaron.
Yep, makaron to bardzo ważna część kultury kulinarnej Włoch i z całą pewnością je się go dużo, ale... hola hola. Moi włoscy znajomi twierdzą, że jedzą zdecydowanie mniej makaronu ode mnie. Jedna z moich koleżanek kilka razy w miesiącu udaje się do polskiej restauracji gdzie zajada się pierogami i bigosem i otwarcie mówi, że makaron zupełnie jej nie kręci. Zapamiętajmy więc, że to, że makaronu je się dużo i często nie oznacza, że wszyscy jedzą go codziennie i nawet nie myślą o innych rodzajach jedzenia brrrr...
2. Włosi to pewni siebie podrywacze.
TAK TAK TAK! Jednak postrzeganie ich wszystkich przez ten pryzmat jest co najmniej niesprawiedliwe. Istnieje wielu normalnych facetów, którzy potrafią zawierać przyjaźnie i nie dążyć jedynie do romansu. A to, że zwykli zaczepiać dziewczyny gdzie tylko się da? Cóż to może po prostu ta ich pewność siebie. :)
3. Włosi nie mówią po angielsku.
Chyba najczęściej wyśmiewana rzecz. Jest to problem głównie południa, ale ostatnio zauważyłam, że dużo młodych osób przykłada się do nauki więc zdecydowanie nie jest z tym tak źle. Myślę wręcz, że wśród włoskich znajomych, to ja jestem najsłabsza z tego języka uh. Tak więc angielski mit częściowo obalony.
4. Włosi to najbardziej leniwy naród.
Niespodzianka, ale nie. To wcale nie są takie lenie jak można byłoby pomyśleć. Oczywistym powinno być, że praca w 40 stopniach jest mniej efektywniejsza, ale ja uważałabym ze słowami typu "lenie", "nieroby". Jak patrzę chociażby na te setki kilometrów pięknych autostrad to doceniam, że ktoś naprawdę w tym upale musiał to robić. Ponadto oni są tacy pomocni, życzliwi i zawsze doradzą. Lenie się tak nie zachowują!
5. Włosi to fatalni kierowcy.
Wbrew pozorom we Włoszech w wypadkach drogowych ginie mniej ludzi niż w Polsce. Włosi mają swój własny, niepowtarzalny styl jazdy, ale to nie znaczy, że są gorszymi kierowcami. Moim zdaniem mimo, iż za kółkiem są dość nerwowi to są też dość życzliwi dla pieszych. I tak muszę to napisać setny raz. Marzę o prawku we Włoszech.
6. Wszyscy Włosi to mafiozi. Tylko kombinują i robią lewe interesy.
Bardzo często spotykam się z tym stwierdzeniem, nie powiem trochę mnie to bawi. Nie tylko mnie z resztą. Mój kolega do tej pory nie może uwierzyć, że tak się o nich mówi. Z pewnością mafia to spory problem południa Włoch i to po prostu czuć, ale twierdzenie, że każdy południowiec pracuje dla mafii jest co najmniej szalony. Heeeej, większość z nich czuje przerażenie myśląc o tej samowolnej gangsterce.
7. Włosi są zawsze spóźnieni.
No tak, to chyba trudno mi obalić. Czas jest płynny. Nie ma początku, ani końca, a umówienie się na 20 nie oznacza, że każdy wie kiedy ta 20 jest. Ahah. Nie ma co się jednak złościć. Takie drobne rysy na idealności dodają uroku. :D
8. Włosi bardzo dużo przeklinają.
Tutaj chyba też trudno byłoby mi to podważyć. Włosi są bardzo emocjonalni, lubią pokrzyczeć, poprzeklinać, podenerwować się... A ja? Gdy pierwszy raz krzyknęłam w nerwach"cazzo", zostałam okrzyknięta idealną Włoszką więc coś w tych przekleństwach zdecydowanie jest. ;)



 A jakie stereotypy rządzą według was? :)


30 komentarzy:

  1. Nigdy nie słyszałam o tym, że Włosi nie mówią po angielsku ;)


    Kinga Dobrowolska–blog
    Zapraszam kochani ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna jesteś we Włoszech? Bo z tego co widzę masz bardzo bogatą wiedzę na ich temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mieszkam póki co na stałe we Włoszech :) Ale od małego mam dużą styczność z Włochami;)

      Usuń
  3. co do tej płynności czasu to fakt, zdarza się, że siesta trwa oficjalnie 2 godziny, nieoficjalnie nieco dłużej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie byłam we Włoszech, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja słyszałam o tym że to podrywacze i jedzą prawie ciągle makaron, o reszcie średnio :) Ale powiem Ci że Francuzi są chyba najbardziej leniwym narodem w Europie, jak mieszkałam w Pikardii na północy to robili sobie 2 h przerwy w ciągu dnia i wszystko było pozamykane. Taka jakby siesta tylko że tak nie ma upałów, nie chce im się robić po prostu! Hehe. Zrobiłaś mi smaka tym makaronem ze zdjęcie ^^ www.xgetflowx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mieszkałam we Włoszech dwa lata. Myślę, ze Włosi to podrywacze, jednak kulturalni. W Polsce słyszy się na krągło chamskie i wulgarne teksty ze strony mężczyzn, a we Włoszech nigdy nie usłyszałam niczego nie na miejscu. Czasami podszedł ktoś do mnie, przywitał się zapytał jak się mam i tak dalej. A kiedy mijałam grupkę chłopaków nie słyszałam żeby krzyczeli coś za mną albo gwizdali, co niestety u nas jest zwykłą normą.

    OdpowiedzUsuń
  7. ale genialny post :D nie znam żadnego 100% włocha :< a szkoda, bo wydają się naprawdę super ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak to, nie jedzą makaronu codziennie?! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam szczerze, że jestem totalnie w szoku! Chociażby dlatego, że faktycznie obaliłaś większość moich stereotypów :o brawa Ci za to! Jestem o wiele mądrzejsza! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy post. Nie wiedziałam na przykład, że Włosi są znani z przeklinania. Może dlatego, że nie umiem mówić po włosku haha xd. Ja uwielbiam Włochy, byłam co prawda tam raz w życiu, ale jest tam wspaniała atmosfera.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie zagłębiałam się nigdy w to jakimi ludźmi są Włosi :) Fajnie jest dowiedzieć się czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podrywacze i makaroniarze - właśnie te stereotypy u mnie obaliłaś, a o reszcie to nawet nie słyszałam :) ciekawy post :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O podrywaniu przez Włochów słyszę od każdej dziewczyny, która była w tym ślicznym miejscu;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niedawno wróciłam z Włoch i już wkrótce znów do nich wracam, więc na pewno muszę przyznać, że kraj ten jest bardzo przyciągający, nie tylko ze względu na pewniejszą niż w Polsce pogodę, ale np. jedzenie i wspaniałe widoki! Co do "niebezpieczeństwa na drogach" - ja osobiście nie odważyłabym się wsiąść za kółko i jechać tymi wąskimi uliczkami, obok kierowców, którzy dość często uprawiają samowolkę (być może Włosi są do tego przyzwyczajeni, ale dla turystów jest to przerażające doznanie);) Nie mniej jednak nie wrzucałabym do jednego worka wszystkich, bo na pewno, zresztą jak wszędzie, zdarzają się wyjątki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda nie jestem kierowcą, ale uwielbiam jazdę tymi wąskimi uliczkami, poobcierane lusterka i wymijanie się nad przepaściami! :D mam nadzieje, że jak zrobię prawo jazdy to sama odważę się na takie manewry :D

      Usuń
  15. świetny klimat zdjęć <3 pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie cierpię niepunktualności, więc pewnie oszalałabym czekając aż moi włoscy przyjaciele w końcu się pojawią :D

    OdpowiedzUsuń
  17. ale piękne zdjęcia! zazdroszczę! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny pościk, dzieki za info

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ogólnie mało wiem o zwyczajach krajów itp. Jednak od zawsze mi mówiono, że we Włoszech je się dużo makaronu haha! Ja uwielbiam makaron więc dla mnie to ogromny plus :D O pewności siebie dowiedziałam się oglądając filmik na YT dziewczyny, która była we Włoszech i na ulicy faceci krzyczeli coś do niej i jej koleżanek xd A o tym, że Włosi nie mówią dobrze po angielsku dowiedziałam się z Twojego bloga, z poprzedniego posta o Włoszech :D
    Littleredcherrysmile click

    OdpowiedzUsuń
  20. Wcale nie przeszkadzałoby mi gdyby jedli makaron każdego dnia, bo go uwielbiam. Ogólnie ich jedzenie jest pyszne :) Miałam to szczęście, że poznałam sympatycznych, bardzo gościnnych i mówiących po angielsku Włochów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hehe całkiem ciekawe fakty, przyznam szczerze, że włosi naprawdę kojarzą mi się z makaronem! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałam stereotypu, że Włosi są leniwi. Ale dobrze że to prostujesz, przynajmniej jak usłyszę coś takiego, będę wiedziała że to nieprawda ;p Bardzo ciekawa notka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. te stereotypy zawsze mnie śmieszą, ale uważam że w tym wszystkim musi być garść prawdy, bo przecież skądś się to wszystko bierze :p niedawno miałam okazję odwiedzić Włochy i akurat z angielskim wcale nie jest tak źle - gorzej było choćby w czeskiej Pradze. :p

    OdpowiedzUsuń
  24. Planuję wycieczkę do Włoch, więc super mi się czytało :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny post - no problem też jest z ich punktualnością, na wszystko mają czas więc luz... No nic trzeba to zaakceptować.
    To prawda, że na południu jest nieco słabo z komunikacją w jez. angielskim, ale na szczęście mój włoski jest na tyle dobry, iż nie muszę się tym martwić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mi Włosi kojarzą się jako bardzo bardzo rodzinny naród :)

    OdpowiedzUsuń