piątek, 13 stycznia 2017

#121 Włoskie słowa, które nie oznaczają tego co myślisz.

Witajcie kochani! :)
Dzisiaj będzie troszkę o "falsi amici" (fałszywi przyjaciele) w języku włoskim i polskim. Jak się pewnie domyślacie, są to słowa, które brzmią bardzo podobnie lub wręcz identycznie w obu językach, ale mają zupełnie inne znaczenie!
Prawdopodobnie są to najpopularniejsze słowa, które myli się na początku nauki każdego języka. Ja na przykład myliłam kiedyś "ispirazione" z "inspirazione", bo brzmiało mi tak logicznie z polskiego, a co tam, że to zupełnie dwa inne znaczenia. :D
Dla mnie tacy "falsi amici" to także wyrażenia, które ludzie starają się kalkować z polskiego na włoski z idealną dokładnością i nie rozumieją, że jest np. "avere fame" (dosłownie mieć głód) zamiast "essere fame" (być głodnym).  Tak samo jak jest "fare la doccia"(dosłownie robić prysznic) zamiast "prendere la doccia"(brać prysznic. Błagam nie mówcie tak nigdy, bo automatycznie wyobrażam sobie Włocha, któremu w głowie kiełkuje myśl, że ktoś chce wyrwać kawałek prysznica i zabrać go ze sobą. O nieeeeee).
Dziś jednak nie będzie o całych wyrażeniach, a o słowach, które brzmią tak samo przez co robią w umyśle niemały bałagan. ;) Ale obiecuję wam, że mówiąc i pisząc dużo, z pewnością szybko zapamiętacie te słowa i więcej już nic wam się nie pomyli! :)

Jeśli usłyszycie, że ktoś krzyczy "curva", wcale nie ma na myśli niczego złego, ani tym bardziej nie zwraca się do was w wulgarny sposób. :) "Curva" oznacza tyle co zakręt lub chociażby żeńską formę od słowa zakrzywiony. Choć przyznam się wam, że gdy byłam młodsza to i tak głupio było mi używać tego słowa.;D
Jeśli ktoś zaprosi cię na "colazione" (choć raczej nikłe szanse na zaproszenie akurat na ten posiłek...) to ma na myśli śniadanie, a nie kolację. To chyba jeden z częściej mylonych wyrazów, gdyż nawet na instagramie natrafiam często na zdjęcia przedstawiające kolacje i podpisane #colazione, albo o zgrozo #kolacjone, bo coś tam się kiedyś zasłyszało.
"Divano" brzmi tak obiecująco, że nawet osoba, które w ogóle nie zna włoskiego zaczyna nabierać nadziei, że coś zrozumiała! Niespodzianka, "divano" nie ma nic wspólnego z dywanem. Oznacza kanapę. Jak dobrze, że przynajmniej wciąż jest to słówko związane z umeblowaniem. ;)
To samo dotyczy słowa "tappeto", które nie ma nic wspólnego, ani z tapetą, ani nawet ze ścianą. To jest właśnie nasze poszukiwane słowo dywan.
Jeśli potrzebujesz znaleźć "bagno" to wcale nie chodzi ci o błoto, a o łazienkę. Co za ulga, że przynajmniej wymawia się inaczej niż się pisze.
Jeśli przeżyłaś już to, gdy ktoś mówił do ciebie "curva" to z pewnością przeżyjesz też to, gdy ktoś powie na ciebie "garbata". Spokojnie to tylko określenie uprzejmej osoby. :)
Jeśli ktoś oferuje nam "coperta" nie znaczy, że sugeruje nam pisanie listów. "Coperta" to nic innego jak koc/kołdra.
"Firma". Słysząc to słowo nie sposób nie pomyśleć o firmie jako miejscu, przecież to od razu się tak kojarzy prawda? Jednak włoskie "firma" oznacza podpis. "Firmare" podpisywać, a jeśli chcemy rozmawiać o interesach związanych z firmą to zdecydowanie przyda nam się słowo "ditta".
"Figura". Jeśli chcesz komuś powiedzieć, że ma śliczną figurę to broń Boże nie powiedz "Che figura!", gdyż to oznacza tyle co "Jaki wstyd/ Ale wstyd" i jest mocno szydercze. Lepiej pamiętać o "Che fisico!";)
W sklepie nigdy nie pytajcie o cenę sugerując się polskim słowem i tym, że we włoskim też takie istnieje choć oczywiście z inną wymową :) Włoskie słowo "cena" oznacza kolację.
Takich słów jest o wiele więcej, ale te zdecydowanie są moimi ulubionymi.


Znacie jakichś innych "falsi amici", które przypadły wam do gustu?:)
Mam nadzieję, że teraz zapamiętacie przynajmniej te. :)


16 komentarzy:

  1. Nieprawda, jak ktoś krzyczy kurwa we Włoszech, to dlatego że zczaił się że Polki idą. Przykre ale prawdziwe!^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedziałabym, że takie prawdziwe.;) Chyba, że ktoś opiera się tylko na obserwacjach z miast typu Rimini.

      Usuń
    2. Widzę kolezanka była w takiej przykrej sytuacji.

      Usuń
  2. Chcialabym nauczyc sie wloskiego☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze bawią mnie te różnice:D świetnie jest bawić sie słowem, chociaż czasem możemy napotkać wiele trudności ze zrozumieniem i z przekazem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba sobie te słówka zapisze :D po jednym przeczytaniu nie jestem w stanie tego zapamiętać :) fakt faktem niektóre słówka można zupełnie inaczej zrozumieć jeśli się nie zna języka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na początku mojej przygody z językiem włoskim zdecydowanie nie mogłam zapamiętać, że 'colazione' to śniadanie :D Nie spodziewałam się, że można powiedzieć 'prendere la doccia' - dokładnie miałam takie samo skojarzenie jak Ty, zanim przeczytałam dalszą cześć zdania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No jak ja bym była we Włoszech i bym usłyszała 'curva', to nie miałabym wątpliwości, że Polacy przyjechali :''D
    Wydaje mi się, że na nawet w języku angielskim nie ma aż tak drastycznych 'fałszywców', jakie tutaj są :D

    OdpowiedzUsuń
  7. trzeba zatem być bardzo czujnym! :) kiedyś natknęłam się na informację o tym, aby nigdy, przenigdy nie wymawiać "pene" zamiast "penne" :p
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O nie! Kolacja to tak naprawdę śniadanie :D Trzeba zachować czujność!

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tym dywanem i tapeta to sobie utrudnili :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chcę się nauczyć tego języka :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama bym pomyślała pewnie za pierwszym razem, że colazione to kolacja ;p Czasem można niezłą wtopę zaliczyć!

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tym zakrętem to w wielu językach tak jest. Szkoda, że w polskim znaczy to zupełnie coś innego :P Dywan i tapeta oraz garbata to moi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń