Etykiety

niedziela, 29 października 2017

#188 Neapol- co zjeść, typowe dania i przekąski.

Kocham włoską kuchnie! Właściwie gotuję i jem prawie tylko włoskie dania. Nie ma problemu jeśli chcecie u mnie w domu zjeść coś sycylijskiego, lombardzkiego czy sardyńskiego. Przygotuję wszystko i zdecydowanie nie kończę na zrobieniu pizzy czy makaronu. Niestety wciąż jest zbyt dużo osób, które mówią, że uwielbiają włoską kuchnie, ale tak naprawdę ich doznania kończą się na pizzy, makaronie i risotto od czasu do czasu.
Ja jadąc do Włoch zawsze skupiam się na przysmakach typowych dla danego regionu i wypytuje mieszkańców o ich regionalne sery, wędliny czy słodycze. Poznawanie danego regionu od kuchni to czysta przyjemność!
Jeśli chodzi o Neapol, jest to dla mnie miasto bomba dla kubków smakowych, bo w żadnej innej części Italii nie zjecie tylu różnych dobroci. Dania i przekąski w Napoli wręcz krzyczą do ciebie z każdej strony i czasem myślę, że będę musiała żyć 101 lat, żeby wszystkiego spróbować i pojeść w zadowalających mnie ilościach.

Co więc koniecznie zjeść w Neapolu?

1. Il babà.
Co prawda znam miejsce w Warszawie gdzie zjeść można praktycznie idealną "babę", ale jednak ta zjedzona w Neapolu ma wyraźniejszy smak. W całym mieście znajdziecie setki kawiarni oferujących ten przysmak na milion sposobów. Są "baby" w kubeczkach z kremami, takie jak na zdjęciu, wypełnione czekoladą, owocami... W przeróżnych formach i kolorach. Il babà to nic innego jak ciastko nasączone rumem, podane właśnie ze wspomnianym kremem bądź owocami czy czekoladą. Jest niesamowicie sycące!

2. La sfogliatella.
Frolla lub riccia. Ciastko klasyka, sprzedawane na ciepło i posypane niebotyczną ilością cukru pudru, który przy każdym kęsie pokrywa całe dłonie i bluzkę. Uwielbiam sfogliatellę i chyba za nią tęsknie najbardziej. Na głównych ulicach dostępne w każdej cukierni, niekiedy kosztują nawet prawie 3 euro! Ja znam bardzo niepozorne miejsce na uboczu gdzie kosztuje 1,20 i ponoć jest to najlepsza Sfogliatella we Włoszech. Naprawdę, żadna inna jej się nie równa więc całkowicie ufam tym słowom. W środku znajdziemy semolinę, serek ricotta i kandyzowane owoce. Piszę posta i przypominam sobie jej zapach i smak! Bajka!
PS. Na zdjęciu miejsce ze sfogliatellą za prawie 3 euro, nie to legendarne za 1,20;D

3. Pizza Margherita.
No jaką pizzę je się w Neapolu? Na pewno nie żadne wynalazki z ananasami! W sieci krąży film- żart. Kilku dostawców pizzy postanowiło zrobić żart Neapolitańczykom i dostarczyć im pizzę z ananasem  na wierzchu. Najłagodniejsze były wyzwiska, najgorsze- jedna pani pobiła torbą dostawcę pizzy krzycząc przy tym- Ja ci płacę, a ty skurw.... przywozisz mi pizzę z ananasem. Ahah.
W Napoli je się przeważnie dwa rodzaje pizzy- Margheritę i Marinarę. Za tą drugą nie przepadam, ale neapolitańska margherita to poezja. Najlepiej wybierać lokale gdzie w kolejce (nawet 2 godzinnej) czekają lokalsi. Tam gdzie pusto lub pełno turystów, niekoniecznie będzie smacznie.

4. Pizza Marinara.
Chyba najprostsza pizza. Sos pomidorowy, czosnek i oregano. Mi jednak nie podchodzi to jakoś specjalnie, mimo to myślę, że warto spróbować i wyrobić sobie własne zdanie.

5. Pizza a portafoglio.
Nic innego niż zwykła margherita złożona w kształt portfela (skąd jej nazwa) tak, aby można było ją bez przeszkód jeść idąc ulicą. Uwaga na kapiącą z niej oliwę! Powiem wam, że w taki sposób zawinięta pizza smakuje niesamowicie!

6. Gnocchi alla sorrentina.
Kto kocha gnocchi?! Ja uwielbiam z całego serca i często robię je sama w domu, bo proces ich powstawania nie jest zbyt skomplikowany, a zawsze wolę zrobić je sama niż kupić mrożone. Nie znajdziecie w Neapolu bardziej neapolitańskich gnocchi! Alla sorrentina czyli ze świeżymi pomidorami, mozzarellą, parmezanem, bazylią. Pycha!
Równie dobre były jeszcze tylko gnocchi z dynią i provolą choć to już mniej neapolitański sposób przygotowywania.
Spróbujcie gnocchi alla sorrentina, a od razu poczujecie tą południową radość życia.

7. Polpette fritte.
Pulpety pewnie dostać można w każdym kraju europejskim, ale w Neapolu są szczególnie znane. I o jeju jakie dobre! Nawet jeśli nie wyglądają to są doskonałe. Ostatnio zrobiłam je na obiad, dajcie znać czy podrzucić wam przepis!

8. Pizza fritta.
Czyli znów pizza! Tym razem smażona i w charakterystycznej formie. Jak dla mnie jest trochę za tłusta, ale zdecydowanie także do spróbowania, bo gdzie jak nie w Neapolu?! ;)

9. Friarielli.
Nie pytajcie mnie cóż to jest, bo nie znam polskiej nazwy tej rośliny i nie mam pojęcia czym mogłaby być (ba w Polsce raczej nawet nie da się jej kupić), ale w Neapolu jest bardzo popularna. Je się z nią przeważnie kiełbaski, ale ja chciałam po prostu w końcu jej spróbować!
Jest dość gorzka, specyficzna i sama nie wiem czy smakowała mi czy nie. ;)


Oczywiście nie jest to nawet mała część tego co można zjeść w tym magicznym mieście, ale myślę, że jak na pierwszy tego typu wpis, tyle wam wystarczy. :) Nie sposób przecież zapomnieć o zapiekanym makaronie, o smażonych w głębokim tłuszczu przekąskach z makaronem i serem... O wszystkich słodkościach, od których kształtów i nadzień aż kręci się w głowie... AH!

Próbowaliście czegoś z mojej listy?;)

26 komentarzy:

  1. Oh <3 Narobiłaś mi smaka na prawdziwie włoską pizze !
    Tą w kształcie portfela zdaje mi się,że próbowałam, ale wyglądała bardziej jak tortilla lub kebab ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie pyszności tam można zjeść 😍🙈😋

    OdpowiedzUsuń
  3. Pysznie prezentuje się przekąska "baba".

    OdpowiedzUsuń
  4. O mój Boże 🙈 Ja na diecie a tu takie pyszności

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale wyżera. Długo to bym na tym nie pojechała, zanim zamieniłabym się w kulkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ah takie pysznosci! Wloskie jedzenie jest rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skosztowalbym wszystkich tych rzeczy! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. od samego patrzenia człowiek robi się głodny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oprocz pizzy, bo za nią nie przepadam(nawet we Włoszech mi sie smakowała 😂) zjadłabym WSZYSTKO 😍😍💘

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za wskazówki. W styczniu lecę do Neapolu, więc będzie jak znalazł. Ile czasu trzeba przeznaczyć, żeby dostać się z Neapolu do Positano?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1-1,5 godziny, ale oczywiście wszystko zależy od transportu... Na południu Włoch komunikacja nie jest zbyt sprawna. Z Positano do Neapolu wracałam ponad 2 godziny, bo wszystko się zepsuło. ;) Będzie wpis o Positano.

      Usuń
  11. Jeszcze nigdy nie bylam w Neapolu 😀. Koniecznie musze odwiedzic.

    OdpowiedzUsuń
  12. Prezentujesz naprawde wyborne ciekawostki, takie smakowitosci ��❤️

    OdpowiedzUsuń
  13. Zjadłabym wszystko zrobiłam się przez ciebie głodna. Ale ja bym chciała by próbować takie prawdziwe jedzenie włoskie przez prawdziwego Włocha robione które zna się na rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystko wygląda tak smacznie ;> Uwielbiam włoską kuchnie !

    RoksanaRy.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż sie głodna zrobiłam 😍

    OdpowiedzUsuń
  16. Większość tych rzeczy bardzo bym chciała spróbować 😍

    OdpowiedzUsuń