środa, 25 stycznia 2017

#124 10 rzeczy do zrobienia we Włoszech.

Witajcie!
To tylko ja i wracam do was po tygodniowej przerwie. Niby to tylko tydzień, a czuję się jakby minęły wieki. Nieprzespane ostatnie noce sprawiają, że zasypiam nad klawiaturą, ale chciałam jeszcze dziś zrobić coś dla siebie i dla was. Ostatnie dni były jedynie egzaminami i fatalnym humorem, który złapał mnie w swoje sidła i cały czas trzyma, ale powoli jest już lepiej.. :)

Pisałam wam już co robić na północy Włoch, pisać będę co robić na południu i jak korzystać z życia na Sycylii, ale dziś chciałam być bardziej ogólna i stworzyć dla was prostą, w 100% wykonalną listę rzeczy, które mogą umilić wam włoskie podróże. :)

1. Pierwszy punkt nie musi być jakoś specjalnie odkrywczy... Musisz jeść! Rzeczy o niepowtarzalnym smaku. Spróbuj każdej regionalnej potrawy. Kup polecane wino w Enotece, kilka rodzajów sera, świeże owoce. Idź na prawdziwą pizzę, której smaku nie da się podrobić! Rozkoszuj się lodami i nie zapomnij o lokalnych słodkościach. To chyba taka uniwersalna rada dotycząca każdego miejsca, w którym się znajdziemy, ale naprawdę nie zawsze warto zaglądać do miejsc polecanych przez popularne przewodniki czy te gdzie kłębią się tłumy turystów. Moim patentem jest spytanie lokalnych mieszkańców o ich ulubione miejsca lub zaglądanie do restauracji w bocznych uliczkach, które z trudem można dostrzec. Kiedyś w jednej z takich restauracyjek uczyłam około 80 letniego pana robić zdjęcia lustrzanką i ubaw mieliśmy przy tym cudowny obydwoje. :)
2. Jeśli masz taką możliwość zagadaj do obcej osoby! W barze, kawiarni, restauracji czy choćby pod sklepem!
Spytaj o co chcesz. Możesz spytać o okoliczne atrakcje, przysmaki, albo porozmawiać o tak zwanej pogodzie. ;) Nawet nie zauważysz jak szybko udzieli ci się pozytywna energia.
3. Wyłącz telefon chociaż na godzinę i wybierz się do muzeum. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wiele dzieł sztuki czeka na twoje odkrycie. Kocham się we włoskich muzeach, a najbardziej chyba w tym, że w nich naprawdę nigdzie się nie spieszę. Daję sobie tyle czasu ile potrzebuję, wracam do tych samych rzeźb/obrazów miliony razy. Nikt mnie nie pogania, nikt mi nie zawraca głowy głupotami... Jest świetnie.
4. Zrób piknik na plaży. Koc, dobre jedzonko i wino, a do tego widok na morze. Oczywiście takie romantyczne rzeczy nie przejdą na popularnej plaży w Rimini. :D Ale uwierzcie, że w małych miasteczkach dużo osób organizuje sobie pikniki czy grille na plaży i nawet nie tak trudno się na nie wprosić. :>
5. Koniecznie wybierz się na zwiedzanie historii.
Jeśli zrezygnujesz z oglądania ruin np. w Pompejach czy Aquilei tak naprawdę nigdy nie poczujesz tego klimatu i wzniosłości. To dla mnie prawie jak punkt nr 3. Mogłabym długie godziny spacerować po Pompejach i odtwarzać w głowie życie ludzi, których już nie ma. Boże jakie piękno otaczało ich z każdej strony, a z drugiej jaki tragiczny los! Zawsze wzruszam się myśląc o tym. Mogłabym spędzić życie patrząc na Wezuwiusza.
6. Wejdź na wulkan! Już w drodze poczujesz, że robisz coś naprawdę wyjątkowego i niezapomnianego. Widoki gwarantowane i zawsze jest to fajna alternatywa dla całych dni spędzanych w mieście! :)
7. Każdy poranek zaczynaj od gazety i espresso. Dopóki nie spróbujesz nie przekonasz się jak łatwo jest się wyluzować w ten sposób. Ja naprawdę nie przepadałam za kawą, ale przekonałam się do niej 2 lata temu i właśnie tak postanowiłam spędzać moje włoskie przedpołudnia. :)
8. Wypożycz skuter i jeździj wzdłuż wybrzeża. Albo namów kogoś, aby zabrał cię na przejażdzkę co wcale nie jest wyczynem ;)
Ja marzę o wycieczce Vespą po Rzymie niczym w jednym z moich ulubionych filmów(kto zgadnie jakim?:)) i wiem, że jest to marzenie, które się spełni!
9. Pojedz do Rzymu, wstań bardzo wcześnie i idź zajmij miejsce przy Fontannie di Trevi. Musisz po prostu musisz rzucić przez ramię monetkę i pomyśleć życzenie. Bez tego podróż do Rzymu jest bezsensu, zaufaj mi. Oczywiście troszkę przesadzam, ale naprawdę wypełnianie takich małych tradycji daje super satysfakcję, zabawę, otoczkę magii. :)
10. Zjedz romantyczną kolację z widokiem na morze. Nic nie wycisza i nie uspokaja tak jak szumiące fale. Czasem myślę, że gdybym miała trochę włoskiego morza pod domem na stałe, byłabym super spokojnym człowiekiem. :)

+ mały bonus! <3
W Wenecji koniecznie zmocz stopy na placu św. Marka póki to jeszcze możliwe! :) W Rzymie zapomnij na chwilę o mijającym czasie i spędź długie popołudnie z widokiem na Koloseum. Gdy zmęczy cię Piza, ucieknij na trochę za miasto do Parku Pinokia. W Genui nie odmawiaj sobie pysznych ryb, a w Tropei opalaj się na jednej z najpiękniejszych włoskich plaży!
Oczywiście to tylko mała część tego co można robić w Italii. Malutka cząsteczka piękna ich miast, ale kto szuka nie błądzi więc wierzę, że znajdziecie też i własne sposoby. :)
Co dodalibyście do listy?


19 komentarzy:

  1. Mi chyba najbardziej spodobało się wyłączenie telefonu. Wszyscy tak często koncentrują się na technice, a nie dostrzegają piękna, które jest dokoła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Spodobał mi się punkt 8 - fajnie tak sobie pozwiedzać i się przy okazji zrelaksować ;)
    Pozdrawiam ;)

    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zwiedzanie i jedzenie to cos dla mnie☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedzenie i podazanie za sladami historii to moj wloski must have :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym spróbować włoską pizze i lody. Wprosiłaś się na taki piknik? Nie wiem o jaki film chodzi. Może powiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam zaproszenie. "Rzymskie wakacje" ;)

      Usuń
  6. Pierwszy punkt idealny dla mnie ♥ hehe

    OdpowiedzUsuń
  7. przez Twojego bloga nabrałam ochoty na włoskie wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedzenie i zwiedzanie :) dla mnie dwa najważniejsze punkty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piknik na plaży to niesamowite przeżycie, my taki w Wielkanoc sobie zrobiliśmy i zajadaliśmy się pizzą. ;) do Rzymu ciągle się nie wybrałam, ale liczę, że wreszcie się uda. :))
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Marzenie *.*
    http://joannakocera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale się rozmarzyłam, czytając o poranku z gazetą i espresso poczułam w sobie spokój! Narobiłaś ochoty na włoskie wakacje! :)
    Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  12. te wszystkie rzeczy przede mną, kiedyś do Włoch pojadę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj wypożyczyłabym skuter i jeździła wzdłuż wybrzeża - to by było coś cudownego!

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim marzeniem jest wreszcie wybrać się do Włoch na długiego tripa! Może w przyszłym roku :D Na pewno skorzystam z cennych rad. A co do zagadywania ludzi, to też stosuję tą technikę we Francji, można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy a przy okazji poćwiczyć język ;) Super pomysł! Chciałabym wejść na wulkan kiedyś, nie jest to niebezpieczne? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wchodziłam tylko na Etnę, ale wydaje mi się, że nie jest to tak niebezpieczne choć szło się słabo i łatwo było się poślizgnąć (ale też fakt, że było świeżo po burzy. :D).

      Usuń
  15. Z chęcią poznałabym nowe smaki ^^
    https://evildivination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Marzy mi się piknik na plaży...

    OdpowiedzUsuń