piątek, 30 czerwca 2017

#161 O miłości do włoskich pociągów.

Witajcie kochani!
Nie było mnie tu tak długo, że część z was na pewno już o mnie zapomniała. Nie lubię się usprawiedliwiać, ale mam nadzieję, że teraz z publikacjami będzie mi znów troszkę bardziej po drodze.
Kto z was w te wakacje wybiera się do Włoch? :)
Pytam, bo dzisiejszy wpis z pewnością może się przydać każdemu nowemu, włoskiemu podróżnikowi. ;)

Niektórzy to wiedzą inni jeszcze nie. Boję się pociągów. Gdy widzę tory ściska mnie w gardle, wchodzenie do pociągu to kolejny milowy krok... A przynajmniej tak było aż do ubiegłego roku. W Polsce z reguły nie jeżdżę pociągami głównie z tego powodu.
Ot kilka tras SKM od czasu do czasu i to na tyle. We Włoszech miałam już swoje pociągowe przygody, ale też niezbyt liczne i jakoś dlatego nie przywiązywałam się do nich emocjonalnie. Wszystko zmieniło się w tamtym roku, gdy naprawdę dużo jeździliśmy pociągiem. Pokochałam ten szybko zmieniający się za oknem krajobraz, szum torów i możliwość obserwacji innych
podróżujących.
Jak to jest więc z tymi włoskimi pociągami? Lepsze/gorsze od naszych? Jak kupić bilet i jak w ogóle zaplanować podróż?
Wszystkiego dowiecie się poniżej!

1. Oczywiście, aby jechać w podróż, najpierw trzeba wiedzieć gdzie. To nie jest taka trudna sprawa. Pomocna nam tu będzie aplikacja trenitalia, albo ich strona internetowa, której używanie jest niezwykle proste. Wystarczy wpisać skąd jedziemy i dokąd, a zaraz wyskoczy nam połączenie, przesiadki, czas i koszt podróży.
2. Zakup biletu. Bilet możemy kupić na stacji w automacie lub przez internet (aplikacja trenitalia;)) jeśli takowego automatu nie ma na stacji, bo i tak się może zdarzyć. Przez internet bilet należy kupić jednak co najmniej 40 min przed planowanym odjazdem.
3. Bilet kasujemy zanim wejdziemy do pociągu! W specjalnym kasowniku na stacji. Wkładamy go bokiem gdzie widnieje biały pasek (nie wiem jak to wyjaśnić, ale po prostu jest miejsce na nadruk) jak najbliżej lewej strony kasownika. Na bilecie zrobiona zostanie dziurka, a na białym pasku nadrukuje się kod. Bilet jest ważny 6h od skasowania.

Jeśli mamy bilety elektroniczne no to wiadomo, że ich nie kasujemy tylko pokazujemy konduktorowi, który skanuje kod tabletem i ewentualnie spyta nas o imię. Włoscy konduktorzy non stop sprawdzają bilety i zawsze wiedzą kto wsiadł do pociągu, magia!
Nie pomogą też żadne tłumaczenia jeśli jedziesz bez skasowanego biletu, a kary są... duże. Więc jeśli już naprawdę zapomnisz o skasowaniu biletu przed (nie rób tego!) leć szybko do konduktora i proś, aby skasował ci go ręcznie, bo jeśli on sam zobaczy, że go nie skasowałeś to nie będzie tak przyjemnie, bo kary jak już mówiłam... SĄ OGROMNE!
4. Zanim jednak rozsiądziemy się w pociągu warto skontrolować czy oby na pewno odjeżdża o tej godzinie co powinien i czy na pewno jesteśmy na dobrym peronie. Perony potrafią zmieniać się jak w kalejdoskopie. Najrozsądniej jest słuchać głosu informującego nas w kółko jaki numer pociągu gdzie jedzie, o której i z którego peronu (no i żeby nie przekraczać żółtej linii ;)), ale dla osób nie znających włoskiego polecam opcje z tablicą, na której także wyświetlają się numery pociągów i binario ;). Zawsze też można kogoś spytać, dobra opcja na upewnienie się.
5. Z niezbędnika włoskich pociągów warto jeszcze wiedzieć, że włoskie pociągi podzielone są na różne podkategorie, które różnią się ceną jak i prędkością. Jeśli marzy ci się podróż z Neapolu do Wenecji może okazać się, że będziesz musieć za to słono zapłacić. Lokalne pociągi przemieszczające się w obrębie jednego regionu jednak na szczęście są dość tanie. :)

Lubicie podróżować pociągami? :)

11 komentarzy:

  1. We Włoszech bylismy raz, ale czytajac Twoje posty chce więcej :) Tęsknie za tym miejscem :*

    OdpowiedzUsuń
  2. We Wloszech jechalam tylko metrem, wole pociagi niz metro zdecydowanie ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jeszcze nigdy nie jechałam pociągiem haha:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam jeździć pociągiem :D we Francji z tymi biletami jest podobnie, też obowiązkowo trzeba je kasować bo są kary ;) do Włoch się nie wybieram, ale aktualnie jestem w Tunezji a to niedaleko :D :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko raz jechalam pociagiem we Wloszech i cale szczescie odbylo sie wszystko bezproblemowo

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja akurat pociągi lubię natomiast ja pewnie po wsiadaniu pierwsze co to leciała bym do kasownika :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O kurcze jak ja uwielbiam jazdę pociągami 💗💗💗

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana świetny wpis! Bardzo przydatny :) A Włochy mi się marzą od dłuższego czasu <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię Twoje wpisy! Ten jak zwykle fajny i pomocny! :)

    piotrbalcerek.com

    OdpowiedzUsuń