Etykiety

piątek, 10 listopada 2017

#192 Wezuwiusz.

Dziś kolejny post z neapolitańskiej serii. Wiem, że się cieszycie!
Wiecie, że Wezuwiusza zawsze oglądałam z daleka? To znaczy już parę razy w swoim życiu znalazłam się nieopodal, ale nigdy nie miałam okazji wejść na jego szczyt. Nawet nie wiecie jak o tym marzyłam, ale nigdy wcześnie jakoś nigdy nie było okazji... Wiedziałam, że tym razem nie odpuszczę i wejdę! Marzyło mi się zobaczyć Neapol z góry, a poza tym ja kocham wulkany. Etna mnie zachwyciła, teraz przyszła pora na Wezuwiusza, pana i władcę neapolitańskich istnień!
Najpierw trochę informacji organizacyjnych.
W centrum Neapolu najlepiej wsiąść do pociągu Circumvesuviana i pojechać aż na stację Ercolano. W życiu nie powiem wam teraz ile kosztuje bilet w jedną stronę, a żeby mieć pewność musiałabym przekopać się przez miliony starych biletów (kolekcjonuje wszystko!), ale z pewnością było to ok. 2 euro. Wydaje mi się, że nie mniej niż 2 i nie więcej niż 2,40. Mogę się jednak leciutko mylić.
Oczywiście ja jestem gapą roku. Serio, jeśli ktoś ma się gdzieś zgubić to z pewnością będę to ja. Notorycznie mylę kierunki i takim to sposobem wpakowałam nas do złego pociągu (a to pierwszy raz...?) Oczywiście Włosi to kochany naród i po kilku przejechanych stacjach, gdy pani siedząca obok mnie usłyszała słowo "Vesuvio" od razu zainteresowała się czemu jadę tym pociągiem. Oczywiście szybko poinstruowała mnie o tym, że wsiadłyśmy kompletnie źle i w co powinnyśmy się przesiąść. Niech żyją Włosi, którzy zawsze mnie ratują!

Dalej podróż minęła już mniej więcej gładko. Oczywiście pomijając zapchaną do granic możliwości Circumvesuvianę i Włocha, który usiłował mnie molestować i uciekł z pociągu speszony, gdy zareagowałam.
Po wyjściu ze stacji Ercolano zostałyśmy "zaatakowane" przez koordynatorów wycieczek. Norma w każdym turystycznym miejscu. Uściśliłyśmy więc opłatę 20 euro (10 za dowóz pod Wezuwiusza i 10 za samą możliwość wejścia) i poczekałyśmy chwilę na swoją kolej. Od razu uprzedzę tych, którzy powiedzą- O Boże 10 euro za przejazd pod Wezuwiuszaaaaaa.
Jedzie się naprawdę dość długo, jakoś 20-30 min, choć nie patrzyłam na zegarek. Możecie zaoszczędzić te 10 euro i iść na piechotę, ale ostrzegam, że jest to ok. 15-20 km pod górę, po zakrętach, po niezbyt bezpiecznej drodze (ja bym tamtędy raczej nie szła. Choć mówię to ja, która w Pizzo szła jeszcze gorszą drogą upsss). Możecie też podjechać samochodem, ale parking na górze też kosztuje ok.10 euro więc nie wiem czy wyjdziecie na swoje. :D
Po dojechaniu do celu, kierowca powiadamia, iż musimy wrócić na parking na czas czyli za 1,5 godziny. Inaczej nasze bilety staną się nieważne i nie będziemy mieli jak wrócić.


Z informacji praktycznych- nie ma co planować swojej wycieczki wcześniej, bo pogoda bywa kapryśna. Czasem w Neapolu pogoda jest boska, a nad Wezuwiuszem piętrzą się czarne chmury, które uniemożliwiają jakąkolwiek widoczność. Czasem za to w Neapolu jest brzydko, a na Wezuwiuszu pogoda idealna. Lepiej po prostu obserwować warunki atmosferyczne niż upierać się, że musicie wyruszyć akurat tego konkretnego dnia. Można też spytać lokalsów, którzy zazwyczaj wiedzą kiedy dobrze jest się wybrać, a kiedy sobie odpuścić.
Pamiętajcie też, że na Wezuwiuszu powietrze będzie lekko mówiąc... RZEŚKIE, żeby nie powiedzieć, że po prostu będzie bardzo zimno. Ja o tym doskonale wiedziałam już od lat..., ale mimo to postanowiłam wchodzić w shortach, cienkiej koszulce i cienkiej bluzie. Było mi naprawdę zimno, prawie jak w zimę ahah. Wydychałam parę i po ostrej wspinaczce po wdychaniu tego lodowatego powietrza, czułam mocne kłucie w klatce piersiowej.


Sama trasa może nie jest jakoś szalenie przyjemna. O wiele wygodniej i sprawniej wchodziło mi się na Etnę. Trudno powiedzieć ile trwała sama wspinaczka, ponieważ robiłam po drodze zdjęcia i ciągle się gdzieś zatrzymywałam, ale wydaje mi się, że z postojami i zdjęciami 30-45 min to max.
Na samej górze praktycznie nie ma nic do robienia. Na środku jest sklep z pamiątkami. Można podejść do "barierki" i zajrzeć do dymiącego się krateru, który naprawdę jest mniej widowiskowy niż Etna. Przechylałyśmy się tam z koleżanką, a pewna starsza pani z Anglii chyba dwadzieścia razy krzyknęła "Brave girls! Be careful!" ahah.

Podsumowując nie żałuję, że wybrałam się na Wezuwiusza- w końcu tyle razy patrzyłam na niego z lądu, ale raczej nie powtórzyłabym tego. Oczywiście wciąż mam do niego sentyment. Nic nie rozczula mnie tak niż widok Wezuwiusza z zatoki neapolitańskiej... Naprawdę, mam łzy w oczach. Gdybym zamieszkała tam na stałe, albo płakałabym za każdym razem patrząc na niego, albo uodporniłabym się i stałabym się całkowicie niewzruszona.
Jednym niepodważalnym plusem wędrówki, z pewnością jest fakt, iż widoki z góry są delikatnie mówiąc... nieziemskie! Ogromnie cieszę się, że trafiłyśmy taką świetną pogodę choć z tym był trochę ryzyk fizyk. Dzień wcześniej w ogóle nie było widać Wezuwiusza tak był zachmurzony! Ale ja, ryzykując, powiedziałam, że następnego dnia pojedziemy na 100% tak jak było ustalone od tygodni i pojechałyśmy. Pogoda była cudowna. Wybaczam nawet to lodowate powietrze.













Macie może jakieś pytania co do organizacji wycieczki na Wezuwiusza.?:)

21 komentarzy:

  1. Super przygoda! Widoki robią wrażenie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. To jedno z tych miejsc, które bardzo chciałbym odwiedzić :)

    www.piotrbalcerek.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za magiczne miejsce, tam jest naprawde wspaniale!

    http://stylevibes.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś napewno odwiedzę to miejsce 😍😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawde piekny widok mam nadzieje ze kiedys uda mi sie to zobaczyć na zywo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje wpisy są zawsze takie ciekawe! Aż mama ochotę odwiedzić każde miejsce o którym piszesz ��

    OdpowiedzUsuń
  7. aj.. uwielbiam takie widoki! zapierają dech w piersi:)

    www.wkrotkichzdaniach.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla takich widoków warto się trochę pomęczyć ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne miejsce ❤️. Uwielbiam zwiedzać i podróżować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale czad. Jednak oglądać z daleka, a wejść na szczyt to coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne miejsce :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2017/11/ostatni-powiew-zotej-jesieni-monday-look.html

    OdpowiedzUsuń
  12. jakie piękne widoki :)
    www.s-y-l-w-i-a.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. musiało być tu ciekawe, zaglądać do krateru :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie tam są przepiękne widoki, a zaglądanie do krateru jest bezcenne 😍

    OdpowiedzUsuń
  15. Wezuwiusz widzial jedynie z Neapolu. Chcialabym zajrzec do krateru + odwiedzic Pompeje. Moze kiedys nadejdzie ten moment :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam nadzieje że kiedyś moj ukochany mnie tam zabierze hehe:)

    buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  17. Widoki zapierają dech w piersiach ❤

    OdpowiedzUsuń