piątek, 7 lipca 2017

#163 Czy Włochy to raj dla historyków sztuki?

Witajcie kochani!:)
Tak jak obiecałam, moja aktywność wraca mniej więcej do normy i już nie mogę się doczekać aż przekażę wam wszystkie materiały, które nagromadziły się przez czas mojej nieobecności. :)

Nieważne jak wiele książek człowiek przeczyta. Zawsze uważać będę, że to co odkryjemy i zobaczymy sami będzie miało największe znaczenie. Ludzie podróżują, chodzą do muzeum i odwiedzają pozostałości po starożytnych miastach właśnie dlatego, że próbują zrozumieć coś na własną rękę i sprawić, aby nie mówiły do nich jedynie słowa autora książki.

Ja od dziecka uwielbiałam odwiedzać ruiny starożytnych miast. Kiedy byłam mała bardzo lubiłam"skakać" pomiędzy pomieszczeniami i wyobrażać sobie, że tu ktoś spał, tutaj zażywał kąpiele... Była to dla mnie jedna z najciekawszych części wyjazdów. Zawsze tworzyłam w głowie historie i próbowałam odtwarzać życie starożytnych ludzi.
Wraz z wiekiem pokochałam także małe miasteczka niemalże porozrzucane pomiędzy skałami. Za każdym razem starałam się znaleźć jak najwyżej i szukałam swojego własnego punktu widokowego. Za każdym razem też szukałam w nich elementu, który uczyniłby je wyjątkowym.
Zawsze uważałam, że podróż do Włoch to największa lekcja historii i sztuki jaką można znaleźć w tej części Europy, a ich odwiedzenie to klucz do zrozumienia wszystkiego. Nigdy nie byłam specem od historii i powiązanie wszelkich wydarzeń zawsze przychodziło mi z trudem, ale to co zobaczyłam i czego dotknęłam zapamiętałam na zawsze i do wielu z tych miejsc trafiłabym ponownie nawet z zawiązanymi oczami.
We włoskich miastach i miasteczkach można spędzić wieczność. Zawsze marzyłam o siedzeniu w cieniu na jednym z krawężników na głównym placu i szkicowaniu zabytków, ale niestety talentu do malowania z pewnością nie otrzymałam. Muszą mi więc wystarczać aparat, wyobraźnia i oczy. Nie jest to wcale mało, oczywiście nie narzekam, ale jeśli w upalne popołudnia mogłabym to jeszcze narysować... Bycie artystką we włoskim mieście byłoby spełnieniem marzeń, bo czyż istnieje lepsze miejsce dla historyka, historyka sztuki, malarza, rzeźbiarza niż Włochy?
Można czytać wiele, ale tylko to co zobaczymy na własne oczy może nas kształtować.
Zwiedzać, oglądać, dotykać, pytać, chłonąć, a historia i sztuka same z siebie zostaną naszymi przyjaciółmi.



Co wy myślicie na ten temat? :)

10 komentarzy:

  1. Myślę że jak w końcu udami się odwiedzić Włochy to pokocham je i bedę często tam wracała ☻♥

    OdpowiedzUsuń
  2. O, widzę zdjęcie katedry Narodzin św. Marii w Mediolanie - jeden z moich "podróżniczych celów"! Włochy to naprawdę piękny kraj!
    MÓJ BLOG - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci, żebyś jak najszybciej spełniła swoje marzenie. :)

      Usuń
  3. w tym roku mam zamiar spędzić wakacje w Toskanii właśnie :) mam nadzieję, że się uda!

    OdpowiedzUsuń
  4. Architektura Włoch to cudo, byłam zachwycona☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Romantyczna dusza z Ciebie! :)
    Doskonalewiem o czym mówisz! Gdy wdrapałam się na Akropol w Atenach musiałam wszystkiego dotknąć, zatrzymać się na dłuższą chwilę aby chłonąć piękno i wyobrażać sobie życie w starożytności.

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje zdjecia sa tak piekne, ze az serce placze z tesknoty za Wlochami :) buziak!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też kocham zwiedzać i oglądać ruiny będąc w Grecji byłam w Atenach, Salonikach, oglądałam sporo wykopalisk archeologicznym. Dla mnie to były piękne wspomnienia i zostały mi tylko zdjęcia do których chętnie wracam :) historia innych krajów i to jak dawniej żyli bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uwielbiam zaglebiac sie w historie zabytkow. Zaluje, ze nie poszlam w tym kierunku.

    OdpowiedzUsuń