Etykiety

czwartek, 4 lutego 2016

#5 Donuty.

Jest dopiero 8:54, a ja już zasiadłam do pisania posta. Nie spałam dziś w nocy zbyt spokojnie. Podjadanie surowego ciasta przed usmażeniem naprawdę powoduje bóle brzucha, w końcu się przekonałam, że to nie tylko wyssane z palca ostrzeżenia haha. Jednak w momentach, gdy przysypiałam, miałam naprawdę urocze sny i tak naprawdę nigdy po przebudzeniu nie jestem do końca świadoma czy to prawda czy nie. Śniły mi się moje podróże, a osoby, miejsca i sytuacje były tak realne ah! (No tak w końcu już kiedyś się wydarzyły więc jak mogłoby być inaczej). Później śniło mi się także, że zmieniłam wygląd bloga, ale to zdecydowanie była czysta fikcja choć muszę się za to zabrać!
To, że w tłusty czwartek przychodzę do was z przepisem chyba nikogo nie dziwi? Każdy ma jakiś kulinarny, słaby punkt. Moim zdecydowanie są pączki. Jakbym się nie starała i tak trafi je szlag. Dlatego w tym roku zrezygnowałam z kolejnych rozczarowań, zdenerwowań i nerwów nad nieidealnym ciastem i postanowiłam przygotować donuty. Są o wiele łatwiejsze w przygotowaniu, ładnie wyglądają polukrowane i mają według mnie ciekawszy smak mimo, iż nie znajdziemy w środku ukochanej konfitury z róży.

Składniki:
-2 szklanki mąki
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-1 łyżeczka soli
-2 łyżki masła
-1/2 szklanki cukru pudru
-2 żółtka
-3/4 szklanki śmietany 18%
-olej do smażenia
Na lukier:
-10 łyżek cukru pudru
-4 łyżki gorącej wody

Przygotowanie:
W misce mieszamy ze sobą mąkę, proszek i sól. W drugiej misce miksujemy miękkie masło, cukier i żółtka. Do żółtej masy coś a la kogiel mogiel dodajemy powoli mąkę z proszkiem i solą i dokładnie mieszamy. Po dodaniu połowy mąki dodajemy śmietanę i wszystko miksujemy. Dosypujemy resztę mąki i energicznie i dokładnie mieszamy. Zagniatamy ciasto i zostawiamy na 30-60 min odpoczynku w misce, pod przykryciem z folii spożywczej. Potem rozwałkowujemy ciasto, wycinamy kółka i małe otworki w środku. Smażymy aż do zarumienia na rozgrzanym tłuszczu. Opcjonalnie można polukrować i przyozdobić.
Smacznego!





Ile pączków macie już na sumieniu?! Ja dopiero jednego donuta haha :D 

23 komentarze:

  1. Ja nawet nie wiedziałam, że dzisiaj jest tłusty czwartek, zjem pewnie z dwa pączki, bo je uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. mniami :)

    Pozdrawiam ciepło :)
    www.InBlueRose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. już nie mogę patrzeć na wypieki taka obżarta jestem haha;p
    Sandicious


    OdpowiedzUsuń
  4. To takie jakby amerykańskie dounaty? ;)
    Ale masz rację, na pączkach można się zawieść - ostatnio kumpel kupił 5 sztuk...bez nadzienia -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przepis amerykański. Ja właśnie za to nie lubię tego dnia! Cukiernie idą na masówkę i trudno znaleźć coś godnego uwagi. :)

      Usuń
  5. też wczoraj wchrzaniłam donuta, ale takiego sklepowego. szału nie było :D mogłam sobie zrobić takie dobre domowe!
    ps. mnie nigdy nie bolał brzuch od surowego ciasta! ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. ale smakowicie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pysznie wyglądają!

    Zapraszam do mnie! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    Zapraszam do mnie! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  8. pyszności! mmmm co prawda nie jadam takich rzeczy ale na te bym się skusiła...
    pozdrawiam!
    claudelline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Pysznie wyglądają polukrowane i ozdobione :) Ja wczoraj delektowałam się pączkami z włoskiej cukierni z dziką różą i czekoladą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mniam! Ja mimo że uwielbiam wszelkiego rodzaju słodycze to w tym roku nie zjadłam ani jednego pączka ani nic z tych rzeczy ;) trochę mi szkoda tych 9 miesięcy diety, treningów...Ale z drugiej strony nie brakuje mi ich (slodyczy) ;)
    Pozdrawiam! :)

    rozsypanemysliblondynki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro Ci nie brakuje to faktycznie nie było sensu jeść. :) Ja zjadłam tylko 1 prawdziwego pączka dla tradycji, bo nie przepadam za tymi sklepowymi gniotami :(

      Usuń
  11. ja zjadłam dwa pączki, więc jeszcze nienajgorzej ;) a donuty bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  12. Mmm ale pysznie wyglądają! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też podjadam surowe ciasto, ale póki co nic mnie nie zabolało, haha :D
    A ja na sumieniu mam tylko jednego pysznego pączusia! :D

    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyszły super, aż mam ochotę na coś słodkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. pycha! :D ale sobie ochoty narobilam

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie chce mi sie robic ale kupuje podobne w lidlu i są smaczne ;)

    OdpowiedzUsuń