poniedziałek, 8 lutego 2016

#7 Bath and body works.

Hello!
Dziś przychodzę do was z trochę innym postem. Nie dla tego, że brakuje mi przepisów, bo o to możecie być akurat spokojni! Tylko dlatego, że chciałam wprowadzić coś nowego, jakiś tematyczny przerywnik, aby was nie zanudzić.
Nie znam się zbyt dobrze na kosmetykach, ale znam się na tyle, aby móc wyrobić sobie na ich temat własne zdanie, którym chętnie się z wami podzielę.

CZY WARTO KUPOWAĆ W BATH AND BODY WORKS?
Wiem, że nie jest to łatwo dostępny sklep. Jeszcze do niedawna był tylko w Warszawie w Galerii Mokotów i w Złotych Tarasach oraz w Krakowie lub Katowicach(wybaczcie jeśli się mylę!). Jak jest teraz niestety wam nie powiem, ale myślę, że część z was jednak kojarzy tą markę i ma przed oczami wielobarwne flakoniki, pieniące się mydełka i przemiłe panie w firmowych uniformach...

Jednak przechodząc do rzeczy. Jak to jest z tym sklepem? Czy wygórowane ceny pokrywają się z jakością?
Poniżej przedstawię wam moje przemyślenia.
a)Mgiełka i mydełko.
To moja trzecia mgiełka z Batha. Ta jest jabłkowa i pełnowymiarowa. Wcześniej miałam dwie mniejsze. Jedna pachniała jakąś trawą i oddałam ją komuś. To znaczy... pachniała cytrusami. Miała pachnieć cytrusami. I ok do jej zapachu w buteleczce nie można było się przyczepić. Problem pojawiał się po użyciu. Zmieniała zapach i zaczynała być po prostu... Trawą? Drugą dostałam. Zapach bawełny i świeżego prania. O ile w ogóle ktoś jest w stanie się tam czegoś dowąchać. Skończyła na działce do użytku wakacyjno sporadycznego. ;) Do tej dużej jabłkowo lawendowej trudno się przyczepić. Pachnie ładnie i nawet o dziwo dość długo! Choć nie umywa się do mgiełek
The Body Shop, które mają o wiele bardziej intensywne zapachy oraz do mgiełek VS, które utrzymują się calutki dzień!        
                                                                                                   
Co do wcześniejszego mydełka. Cudownie się pieni, cudownie wysusza, pachnie urzekająco, ale przestaje tak szybko jak tylko się je rozprowadzi po dłoniach. :)
b) Zapachy do pokoju.

Akurat tutaj trudno przyczepić się do czegokolwiek. Ten zapach jest cudowny. Przypomina mi męskie perfumy, a ja uwielbiam większość męskich perfum! Jest tak samo wydajny i trwały jak ten przedstawiony poniżej z innej firmy. Gorąco polecam!

c)Świeczki.
No i tutaj trudna sprawa. Bath słynie przecież ze świeczek w przeróżnych kolorach, rozmiarach i o oryginalnych zapachach. Na swoim sumieniu mam trzy małe- eukaliptusową, hibiskusową i zapach ogrodów oraz dwie duże w słoiczkach- mango i cytrynową. Przede mną jeszcze kolejne trzy małe,których zapalenie ciągle przekładam, bo zawsze kupuję coś ciekawszego. Jeśli mam być szczera... Nie takie świeczki za takie pieniądze. Pachną cudownie w opakowaniach, a o wiele mniej paląc się. Plus za to, że naprawdę są wydajne. Jednak za takie pieniądze można znaleźć w TK MAXX takie, po których pomieszczenie pachnie cały dzień!

d)Żele antybakteryjne do dłoni.
Tutaj akurat Bath spisuje się na medal! Poza kilkoma zwykłymi żelami z Rossmana, używałam tylko tych. Strzał w dziesiątkę i pewnie, gdy moja alergiczna skóra wróci do formy, znów będę ich używać. Zapach utrzymuje się bardzo długo. Ten z bałwankiem to mój ulubiony, mam do niego sentyment! :)

A wy jak oceniacie produkty z tego sklepu? Jakie są wasze ulubione sklepy kosmetyczne?
PS. Zapraszam także na inne moje social media. Snapchat- Skyeeniki i tumblr- http://skyenicky.tumblr.com/
Dodawajcie, dodawajcie chętnie też was poobserwuję. :) 




                                                                                                   
              
                                                                                      

20 komentarzy:

  1. Masz rację z tymi swieczkami, nie opłaca się przeplacac :)

    Zapraszam do obserwacji naszego bloga !:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam nigdy nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne zakupy, mam nadzieje, że produkty się spiszą :) dziękuje za komentarz i zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mialam nic, ale wygladaja ciekawie bardzo... :)

    wspólna obserwacja? ja już obs :))

    http://pazzz21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znam sklepu, ale uwielbiam the body shop :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny post, bardzo fajnie się czytało i produkty też :)
    Co powiesz na wzajemną obserwacje?

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zawsze chciałam mieć mgiełkę z tej firmy ;)

    http://zyciepiszehistoriee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam zapachowe świeczki ❤️

    ___________________
    www.justynapolska.com
    Fashion & Beauty

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tych produktów, ale body shop Lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. prawie nigdy nie przywiązuję wagi do tych rzeczy i potem się okazuje że czytam o produktach które mam...i to dlatego że np zapach mi się spodobał, mam mgiełkę tej firmy i bardzo mi się podoba :)
    pozdrawiam
    myartrip.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. zawsze byłam ciekawa tej firmy, dużo słyszałam o tych żelach antybakteryjnych :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne, godne uwagi produkty :) zapraszam w wolnej chwili do mnie:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdyby posty na blogu mogły pachnieć, wywąchałabym cały zapach! :) Cudnie! :) Uwielbiam takie posty :>

    Dziękuję Ci za wizytę na moim blogu i z przyjemnością odwiedzam Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ich balsam i płyn do kąpieli - są cudne :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja niestety nie ma nic z stamtąd ;(
    zapraszam
    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  16. Firma nie jest mi znana, ale bardzo mnie zaciekawiłaś tym wpisem :) Chętnie zapoznałabym się z ich kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tego sklepu, ale jak widać , wysoka cena nie idzie z jakością, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  18. http://miss-malenstwo.blogspot.com/?m=1
    Zapraszam na mojego bloga, może ci się spodoba i zostaniesz ze mną na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń