poniedziałek, 21 listopada 2016

#101 10 rzeczy do zrobienia/spróbowania na północy Włoch.

Witajcie kochani! :)
Cieszę się, że znów tu ze mną jesteście!
Dzisiaj chciałabym pisać wam o pięknych rzeczach, które mogą spotkać was we Włoszech. Wszak piękny to kraj i wiele skrywa w sobie uroków. Będzie troszeczkę o podziałach, różnicach i innych ciekawych rzeczach. Zanim jednak zacznę, powinnam powiedzieć wam jak ja definiuję północ i południe Włoch. Dość klasycznie. Południe zaczyna się zaraz za Rzymem. Wszystko ponad to północ. To tylko tyle, aby moje spojrzenie było zrozumiałe. :)
Północ, a południe to dwa różne światy. Sama nie wiem gdzie spędziłam więcej czasu, ale najwidoczniej w każdym z miejsc wystarczająco, aby dojść do tego, że północ nie jest dla mnie... Pewnie nie powinnam narzekać, bo największe moje szanse, że kiedyś wyląduje znów na północy. Tam przynajmniej praca jest. I na tym kończą się oczywiste zalety(przynajmniej według mnie),
ale dziś jestem uparta i postanowiłam poszukać więcej plusów. Może też po części, aby przekonać samą siebie.:)
Na początku może kilka słów wyjaśnień dlaczego północ tak mnie zniechęca? Jest tego troszkę.
Po 1) Ludzie.
Żyją w większym pośpiechu niż południowcy! Mają mniej czasu na wszystko. Na pogawędki, na zaczepianie, na zatrzymanie się na chwilę. Według mnie też trochę mniej chęci jeśli o to chodzi. Zdecydowanie wolę południowy luz. Bardziej przestrzegają zasad, są uważni. Kiedyś jeden kolega mówił mi:"U nas na północy za brak kasku dostajesz mandat, a w takim Neapolu jeżdżą jak szaleńcy i nikogo to nie obchodzi!"
Po 2) Pizza.
Według mnie trudniej jest znaleźć prawdziwą, dobrą pizzę. Taką jak w Kampanii, Kalabrii, na Sycylii... Przez całe życie trafiłam już na kilkadziesiąt północnych bubli. :( Już nie mówiąc o cenach lol.
Generalnie i tak są to pizze lepsze niż te z polskich sieciówek więc rozumiem, że jeśli ktoś próbuje pierwszej włoskiej pizzy akurat na północy, to może mu wyjątkowo smakować. Jeśli jednak masz porównanie z Neapolem, Rzymem czy Sycylią to wypadają bardzo blado.
Dla mnie doskonałe pizze zaczynają się na granicy południa z północą czyli w Rzymie. Choć i w Abruzji mam kilka sprawdzonych punktów(biorąc pod uwagę, że już połowa Abruzzo to południe xd).
Moja mediolańska przyjaciółka mówi, że w Mediolanie są aż całe 3 dobre pizzernie i cała jedna wyśmienita w Turynie. No nic, będę testować i może wtedy moje nastawienie się zmieni. :D
Tak wiem, zabiłam wszystko pijąc Colę do pizzy xD

Na samej górze moja ukochana pizza z Tropei, poniżej Lignano Sabbiadoro x2 :/ Nawet ją pokroili;_;
Po 3) Turyści wszędzie.
Jasne, Rzym, Neapol czy Taormina też uginają się od turystów. Jednak to zupełnie co innego. Myślę, że osoby, które były i na północy i na południu chociaż trochę zrozumieją co mam na myśli.
Po 4) Niemiecki?!
Na samej północy uparcie będą mówić do ciebie po niemiecku. WSZĘDZIE. Pewnego razu rozmawiałam z jakimś chłopakiem z pizzerni po włosku, a on nagle przeszedł na niemiecki. Ja dalej po włosku, on znów coś po niemiecku. Mój tata spytał go "Jesteś Włochem?"
On taki lekko oburzony "Si si!" Tata"A więc mów po włosku!" Dopiero po tym zaczął.;D

Takich drobniejszych powodów mogłabym znaleźć jeszcze wiele jednak większość sprowadza się do tego, że ludzie nie ci i klimat nie ten. Narzekać jednak dłużej nie będę, bo przecież miałam szukać pozytywów, a nie zniechęcać was do reszty! Wszak wśród moich czytelników na pewno są fani stonowanej północy.:)

A więc skoro już wylądowaliście na północy... Co warto zrobić/czego spróbować, aby nie żałować utraconego czasu?

1. Lombardzkie jeziora.
Lombardia to kraina jezior i wszystkie są tak samo czarujące. Nie byłam nad Gardą (a przynajmniej tak mi się wydaje, ale czasem miejsca mi się mylą xd), ale Como, Maggiore, d'Iseo są bajeczne. Pomijając zapierające dech w piersiach dzieła natury, otulające przejrzystą taflę wody, góry, posiadłości milionerów wyrastające tuż przy brzegu... Lombardia jest według mnie jednym z tych regionów, który lepiej poznawać od strony natury niż miejskich aglomeracji.

2. Zakupy.
Czas na przyjemności innego rodzaju. Włoskie galerie, sklepiki, zakłady zawsze są zachwycające, a ja mam ochotę wykupić wszystko patrząc jedynie na witrynę. Drogie butiki w wąskich uliczkach Wenecji, sklepy ze regionalnymi wyrobami, Galleria Vittorio Emanuele II... To wyjaśnia czemu we Włoszech tracę wszystkie pieniądze. Sama nie wiem co na to wpływa. Dar do robienia rzeczy pięknych czy może umiejętne opakowanie ich?
Coś w tym jednak jest, że z Italii nie wraca się z pustymi rękoma, a przynajmniej ja nie wracam bez włoskich butów, albo ubrań lol. Im dalej na północ tym ekskluzywniejsze i piękniejsze sklepy.
3.Plaże.
Dla fanów piasku, muszelek, płytkiego morza aż po horyzont, Adriatyk u wybrzeży Abruzzo będzie rajem. Naprawdę jeśli chodzi o komfort pływania jest to naprawdę jedno z lepszych miejsc we Włoszech. Morze nie jest tak błękitne i zadziwiające jak po drugiej stronie półwyspu np. w Kalabrii, ale za to bezpieczniejsze i idealne dla rodzin z dziećmi.
W zasadzie powyżej Abruzji, morze jest podobne, ale wydaje mi się, że trochę bardziej oblegane i trochę bardziej zanieczyszczone. :)


4. Parki rozrywki.
Jeśli szukacie rozrywki i uwielbiacie szybkie kolejki, to własnie północ Włoch jest dla was! Gardaland, Mirabilandia (będę o tym pisać!), liczne aquaparki. Na południu kraju trudno o takie rozrywki. W Emilia Romania, w okolicy Wenecji, Lazio i Lombardii mamy 43 tego typu atrakcje (właśnie to policzyłam i mam nadzieję, że nic nie pominęłam ahah), podczas, gdy np. w Kampanii
tylko 3 ;D

5. Toskania.
Skoro Toskanię zaliczamy do północnych Włoch (choć to już bardziej środek), ale nadal północ względem mojego rozkładu, to byłoby grzechem o niej nie wspomnieć. O Toskanii pisałam już dużo KLIK i na pewno jeszcze nie raz napiszę.
Toskania łączy w sobie te wszystkie magiczne rzeczy, które ogląda się w filmach o Toskanii czy czyta w książkach, ale jest jeszcze bardziej barwna, zachwycająca i smaczna(bo toskańskie jedzenie zawsze ma to coś). Może to brzmi banalnie, ale Toskania naprawdę jest śliczna i ilekroć bym tam nie wróciła, zawsze jestem oczarowana i rzucona przed nią na kolana. Będąc w Toskanii, człowiek naprawdę ma ochotę wszystko rzucić i zostać tam na zawsze.

6. Wino.
Północno włoskie wino jest doskonałe i aż grzechem jest go nie spróbować. Oczywiście należy wiedzieć czego szukać. Jeśli nie wiecie to z chęcią wam powiem, bo akurat co jak co, ale włoskie wina mam obcykane! ;D
Toskańskie Chianti dla miłośników wytrawnych, czerwonych win. Sławne Barolo z Piemontu czy Montepulciano d'abruzzo, które jak sama nazwa wskazuje pochodzi z Abruzzo na pewno trafią w wasze gusta na północy kraju.
PS. Nie dajcie się nabrać na zbyt tanie Barolo czyli poniżej kilkunastu euro za butelkę.
7. Bresaola.
Jesteśmy w temacie picia i jedzenia tak?
W takim razie muszę wam wspomnieć o bresaoli. Najpyszniejsza wędlina wołowa na świecie, która pochodzi z Lombardii. I mówię to ja, która nie przepada za mięsem i wędlinami. Bresaola w Polsce jest dość droga, ale jak zostanę milionerką to będę ją jeść codziennie aż mi się znudzi na amen. ;D
Jeśli jesteście w Lombardii lub okolicach, musicie jej spróbować!
W tym momencie jest mi tragicznie smutno, bo chciałam wam pokazać zdjęcie moich pięknych kanapek z Bresaolą i nie mogę ich znaleźć. Gdzie moje piękne pamiątki? :( Pora uporządkować wszystkie zdjęcia w jednym miejscu, bo nawet nie mogę wam pokazać Rawenny czy San Marino. 
8. Rawenna.
Będąc na północy nie sposób nie wybrać się do Rawenny. To miasto, które oddycha historią i sztuką. Czuć ją w każdym najmniejszym zakamarku miasta. Ja nadal mam wielkie oczekiwania wobec Rawenny, które mam nadzieję, niebawem się spełnią.
9. San marino.
Oj tak, na północy jest przecież San Marino. Byłam tam mając kilka lat i nie wszystko pamiętam, ale to co najważniejsze, zostało mi w głowie. Droga na zamek kojarzy mi się z Chińskim Murem, nie żartuję! Z braku moich zdjęć, które są Bóg wie gdzie, zostawiam was z pięknym zdjęciem z wujka google, aby rozbudzić z rana wasz apetyt na przygody.

10. Wycieczki do Szwajcarii.
Tak! Jeśli nie przekonały was poprzednie punkty to ten musi i basta. Szwajcaria jest cudowna, powietrze świeże, widoki zapierające dech w piersiach, a przestrzenie nie do wyobrażenia, a przecież z północy Włoch to już rzut beretem. :) Ja, która nie przepadam za górami, za każdym razem odnajduję się w Szwajcarii jak w domu i naprawdę przestaje mi przeszkadzać wspinanie się wszędzie pod górę. Dla tych widoków warto, warto i jeszcze raz warto!
A wy wolicie północ czy południe Włoch? Dlaczego?:)

23 komentarze:

  1. Byłam tylko w Mediolanie i Rzymie- kilka godzin, więć żałuję, że nie miałam okazji zwiedzić większej części Włoch. Na pewno skusiłabym się na Toskanię <3
    Odnośnie pizzy to racja... Przyznam szczerze, że nie miałam okazji sprobować takiej, która podbiła moje serce ;D Następnym razem, gdy będe wybierała się do Włoch koniecznie zapytam o wskazówki ;) ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Lombardzkie jezioro jest przepiękne ;)
    Pozdrawiam ;)

    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bylam we Włoszech ale niestety nie mialam okazji byc w Rzymie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem tą Twoją miłość do Włoch, tak jak moja do Francji <3
    Lubię czytać Twoje posty, każdy z nich jest ciekawy. Byłam przejazdem na północy Włoch i chyba to tam wolałabym mieszkać. Bardzo mi się podobało. Co do posta, zaciekawił mnie fakt że na północy Włoch mówi się po niemiecku :O nie wiedziałam o tym! Moim marzeniem jest zobaczyć Toskanię i San Marino z miejsc które wymieniłaś powyżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to z powodu, iż głównie na północy można spotkać niemieckich turystów, a w dodatku blisko do austriackiej granicy i na północy w restauracjach czy sklepach każdego turystę traktują jak Niemca. Xd

      Usuń
  5. bardzo przydatny post:) będąc we Włoszech miałam okazję zwiedzić Rawenne, Rzym, park rozrywki Mirabilandia, cudowne plaże oraz Asyż. Jest to jeden z piękniejszych państw. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym spróbować prawdziwej wloskiej pizzy:)



    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo interesujące te ciekawostki. :D Dowiedziałam się wiele ciekawych rzeczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie to chyba najbardziej przekonują smakołyki, które zaprezentowałaś na talerzu <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatni punkt jest mi najblizszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli chodzi o pizzę.... pamiętam jak byłam w Cesenetico (przepraszam jeśli w jakiś sposób okaleczyłam nazwę) jako 10-latka na kolonii, to w porcie była mała pizzeria z przepyszną pizzą! ♥
    Jeśli chodzi o smaki, to będąc wtedy natrafiłam w Wenecji na genialną lodziarnię. Niestety, będąc tam dwa lata temu nie udało mi się jej odnaleźć :(

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cesenatico- przyznam, że chyba nie byłam w tym konkretnie miasteczku.:) Ale czasem takie małe pizzerie oferują świetne rzeczy! W dużych miastach niestety czasem też już idą na turystyczna masówkę.:)

      Usuń
  11. Jeśli chodzi o południe Włoch to jest ono wciąż przede mną. Najdalsze południe na jakim byłam to Rzym. Miejsca położone na południe od tego miasta wciąż są mi nieznane. Muszę to koniecznie nadrobić. Miałam okazję być i w Mediolanie, i w Turynie. Niestety te miasta nie przekonały mnie do siebie. Albo zasługują na drugą szansę, albo po prostu tego czegoś zabrakło. Oba miasta wydały mi się nieco zbyt europejskie, a za mało włoskie. Nie wiem jak to lepiej wyjaśnić. W sumie najbardziej pokochałam Rzym, Wenecję i Florencję. Bolonię doceniłam dopiero po jakimś czasie, choć jest po prostu okej. Ładna i w ogóle, ale ja się tam średnio czułam. Myślę, że muszę pojechać na południe i dopiero porównać obie części Włoch;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mmmm, ależ narobiłaś mi ochoty na prawdziwą włoską pizzę na cienkim cieście! ;) Już dla niej samej wybrałabym się do Włoch, gdybym tylko miała taką możliwość w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  13. jejku piękne widoki <3 i ta pizza.. a akurat jestem taka głodna :D

    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam <3 Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* Na pewno się odwdzięczę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jak tam jest piękne! niestety Włochy nadal czekają na mojej liście państw do zobaczenia :(((

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe czy mi by zasmakowała pizza z Włoch :) wiem, że jest totalnie inna niż ta w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Toskania. <3 moja pierwsza wyprawa do Włoch była właśnie do tego regionu i totalnie się w nim zakochałam. :)
    tak w sumie biorąc pod uwagę ten podział, to w południowych Włoszech jeszcze nie byłam, na razie sama północ. ;)
    Lombardia mi się podobała i tam własnie w Bergamo jadłam najlepszą pizzę w życiu, którą do tej pory wspominamy z uśmiechem i cieknącą ślinką. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jeszcze nigdy nie byłam we Włoszech :(

    OdpowiedzUsuń
  18. ja nigdy jeszcze nie byłam we Włoszech, ale po zdjęciach widze, że jest tam pięknie ♥

    Mój blog - HELLO-WONDERFUL
    Pozdrawiam cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń