wtorek, 14 lutego 2017

#131 Walentynki we Włoszech.

Obiecałam wam walentynkowy post i jak widzicie nie zapomniałam o was. :)
Gdy myślicie o najromantyczniejszych miejscach to jakie przychodzą wam na myśl?
Ja oczywiście skupię się na Italii, bo jakby inaczej. :) Są takie miejsca, na które wystarczy spojrzeć, aby wiedzieć, że zapadną nam w pamięć na długo. Są takie, które wywołują silne emocje i takie, które od razu kojarzą nam się z miłością. Tak! Z miłością, wrażeniami, uniesieniami i porywami serca. Bo czymże jest życie jeśli nie tymi spontanicznymi chwilami?
Trudno jest wybrać jedno najromantyczniejsze miejsce Włoch, bo w każdym potrafię bez trudu znaleźć piękno i miłość. Wszystkie są magiczne.
Jeśli musiałabym zawęzić krąg chociaż do kilku to z pewnością byłby to Rzym, Taormina, Portofino i Siena. Rzym wydaje się taki banalny, ale przynajmniej nie wskazałam na Weronę, prawda? :)
Może właśnie cała magia Rzymu leży w tym, że na pierwszy rzut oka jest taki banalny. Te same trasy wydeptywane przez tysiące turystów dziennie, te same artystyczne fotografie pod Fontanną Di Trevi i te niekończące się kolejki do wszelkich muzeów. Ja mam jednak jedno swoje ulubione miejsce w Rzymie, które bezbłędnie uchwyciłam kiedyś na jednej z fotografii i patrzę na nią za każdym razem, gdy mi tęskno. Nie mogłoby być więcej nostalgii i miłości niż właśnie w tym jednym rzymskim miejscu.

Nie miałam wam jednak pisać o miejskiej romantyczności, a o włoskich walentynkach! Znów tracę wątek, ale myślę, że lubicie, gdy rozpisuje się na wszelkie poboczne tematy.:) Kto nie lubi niech się przyzna natychmiast. ;)
Często słyszy się, że walentynki to wymysł Amerykanów. Nie wiem, może w takiej komercjalnej formie jak jest obecnie mieli swoje wpływy, ale zapewniam was, że walentynki jako święto wywodzi się właśnie z Włoch. Z kraju miłości! :)
Swoją historią sięgają starożytności i wywodzą się od Lupercalii, święta ku czci boga płodności. Lupercalia przypadały na dni 13-15 lutego i nie były obchodzone w sposób specjalnie moralny. :)
Dziś walentynki to przede wszystkim święto zakochanych choć według mnie zbyt wyolbrzymione i czasem przesadnie obchodzone. Wiemy jak obchodzone jest w Polsce, często też docierają do nas wiadomości z zagranicy, ale jak wygląda to w słonecznej Italii? :)
Podstawowym walentynkowym prezentem jest coś czerwonego. Zazwyczaj chodzi o czerwoną bieliznę, którą wybranka powinna dostać od mężczyzny, ale generalnie chodzi o to, że prezenty powinny być zachowane w krwistej, kojarzonej z gorącą miłością kolorystyce. ;)
Do tego bardzo charakterystyczne czekoladki! Baci Perugina. We Włoszech kupicie je naprawdę wszędzie, to typowa włoska klasyka. Ja specjalnie za nimi nie przepadam, a do tego są dość drogie. Nic straconego. :) Nie zmienia to faktu, że najwyraźniej włoscy chłopcy i mężczyźni uważają, że Baci wyrażają więcej niż tysiąc słów i są klasyką na każdą ważną okazję. Do tego czego to nie wymyśla firma z okazji walentynek! Baci można kupić z tej okazji w specjalnych edycjach limitowanych. Pięknie pakowane, często z bonusami w środku. Bodajże rok temu była edycja z cytatami o miłości z piosenek Tiziano Ferro. :) W tym roku możecie je nabyć wraz z torebką, poduszką... Mówiłam wam, że oni nie znają granic.

Poza tym we Włoszech jest też pewien szczególny przesąd. Pierwszym mężczyzną, którego zobaczy niezamężna kobieta w dzień świętego Walentego, będzie jej przyszły mąż. Najwidoczniej jednak omylność wróżby doprowadzała niektórych do rozpaczy, dlatego też zasady uległy zmianie i wystarczy, że kobieta zobaczy mężczyznę jedynie podobnego do swojego wyśnionego przyszłego męża. ;)

Jakie jest według was najbardziej romantyczne miasto świata? :)


A dla was najbardziej miłosna piosenka ostatnich lat. <3

15 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że walentynki wywodzą się z Włoch! :D Ale można by się tego spodziewać tak naprawdę, kraj miłości.

    Z romantycznym miastem w Polsce kojarzy mi się Chełmno, które jest mocno związane z tradycją walentynkową, a na świecie? Hmmm, tak stereotypowo Paryż, Wenecja? Nie wiem, ja wybrałabym coś niestandardowego, Budapeszt moim zdaniem może być bardzo romantyczny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie romantycznym miejscem jest Wenecja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy wpis! :) Dla mnie romantyczne miasto to Paryż !
    pozdrawiam
    claudelline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezły ubaw z tym zobaczeniem przyszłego małżonka jako pierwszego mężczyzny w tym dniu. Dobrze, że potem się to trochę zmieniło :D Czekoladki mmm. I czerwony kolor, który zdecydowanie lubię i który należy do jednych z moich ulubionych. Aż zaczęłam się zastanawiać, czy w Niemczech jakoś specjalnie ten dzień obchodzą. W sumie ciasta w kształcie serc w sklepach były dziś dostępne i małe czekoladki. Ale bez szaleństw jak w Polsce, że na wystawach czy coś. W sumie tu już królują zające, króliczki i jajka :P
    Najbardziej romantyczne miasta w których byłam? Hmm. Rzym zdecydowanie na pierwszym miejscu. Potem Florencja i Wenecja. To tak z włoskich miast. Poza włoskimi to Paryż i kilka hiszpańskich lokalizacji mniejszych miasteczek. No i w Polsce hmm Kraków, Wrocław i to tyle mi na pierwszy rzut się przypomniały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bielizna w krwistym kolorze jest świetna :D Na pewno fajnie jest tam spędzić czas nie tylko w Walentynki. PS Ładna piosenka.

    http://ameliarejmi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo, że bardzo podobają mi się WŁochy, to jednak nie widzę w takich miejscach romantyzmu ( inna jestem ) ROmantyzm widzę w miejscach gdzie jest natura. Tak już mam hih Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. W moim przekonaniu chyba Paryż wygrywa :) choć w każdym zakątku świata można dopatrzeć się romantycznych miejsc :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się zwyczaj obdarowywania czerwoną bielizną. A te czekoladki to chyba kobieta wręcza swojemu mężczyźnie ? Nie mam pojęcia jakie jest najbardziej romantyczne miasto świata, ale moim zdaniem dla każdego to będzie inne miejsce - takie, które nam się z czymś miłym kojarzy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj mężczyźni/chłopcy dają swojej wybrance, ale pewnie nic nie stoi na przeszkodzie, aby i kobieta je kupiła dla wybranka.;)

      Usuń
  9. chciałabym spędzić walentynki w takim malowniczym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszędzie może być romantycznie, jak się o to postara! Włochy z pewnością też! Pozdrawiam ( :

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze wiedzieć że walentynki to zasługa Włochów. Można się było tego po nich spodziewać, są bardzo życzliwym narodem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Włochy,magiczne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń