niedziela, 12 marca 2017

#141 Dlaczego objazdówka po Włoszech (i nie tylko) to zły pomysł.

Witajcie kochani!
Dziś poruszam pewien szczególny temat, mianowicie temat objazdówek czyli wycieczek całkowicie zorganizowanych przez kogoś, które zostawiają niewielkie pole manewru dla samych udających się na ten wypoczynek.
Jakie jest moje stanowisko w tej sprawie możecie domyślić się już po samym tytule. Nie zarzucajcie mi też niewiedzy w tym zakresie, bo z wycieczkami zorganizowanymi miałam do czynienia i nie były to momenty, które warto długo pamiętać, a do samych Włoch nigdy na takową bym się nie wybrała. Po części na pewno dlatego, że radzę sobie tam o wiele lepiej sama niż z kimś, a po drugie dlatego, że Włochy jak dla mnie nie są tego typu krajem, po którym należy przemieszczać się w pośpiechu...
Dlaczego więc według mnie nie warto marnować czasu i pieniędzy na objazdówkę zorganizowaną po Włoszech?

1. Pierwszy punkt jest super osobisty i być może są osoby, którym zupełnie to nie przeszkadza, ale... Nie lubię spędzać wakacji z ogromną grupą obcych ludzi, na których jestem skazana 24h na dobę. Nawet nie wiecie jakie to bywa dla mnie frustrujące.

2. Kraje śródziemnomorskie to miejsca, w których pośpiech nie jest wskazany, a wręcz jest niezdrowy i zakazany.;) 35 stopni w cieniu, dookoła piękny świat, a ty musisz lecieć za przewodnikiem i wszystko oglądać na szybko? Nie, dziękuję.

3. Oglądasz dużo, pokonujesz niekiedy ogromne odległości i niby jesteś wszędzie, a tak naprawdę nie ma cię nigdzie... Kilka, kilkanaście godzin w jednym mieście i drugie tyle w autokarze to chyba nie szczyt marzeń? Spędzasz pół wyjazdu w drodze i nie ma to nic wspólnego z boskim przemierzaniem kilometrów samochodem kiedy to możesz zatrzymać się gdzie dusza zapragnie, zrobić pauzę, skręcić w inną stronę niż planowałeś... A czy i miasto da się poznać w kilka godzin? Nie sądzę.

4. Prywatne podróże dają większą swobodę także w zakresie poznawania nowych ludzi. Nie jesteś jedną z osób z wielkiej grupy, która od razu rzuca się w oczy jako "CI TURYŚCI" i robi wszędzie dużo zamieszania. Jesteś osobną jednostką.

5. Podróżowanie solo lub w małym towarzystwie to także możliwość zgubienia drogi, a z doświadczenia wiem, że gubienie drogi to jedna z przyjemniejszych form podróżowania. Iluż cudownych ludzi poznałam gubiąc drogę, a ile sekretnych miejsc odkryłam... Dacie wiarę, że kiedyś we Włoszech, gdy zgubiliśmy drogę, prowadzili nas policjanci na sygnale? ;) Chyba trudno byłoby się zgubić na wycieczce zorganizowanej. ;)

6. Godzina czasu wolnego i pięć minut na zdjęcie. Wszyscy oczywiście w tym samym miejscu, ale who cares. :D Oglądanie w tempie ekspresowym w stylu byłam, widziałam, zapomniałam.

7. Oglądanie tego co narzucone, nie tego co chcemy. Czy może być coś bardziej dobijającego? Miasta to coś więcej niż kilka wyodrębnionych punktów. Gdy podróżuję po Włoszech orientuję się mniej więcej co w jakim mieście jest i oglądam ze 2,3 pozycje, które "trzeba", a potem kręcę się godzinami po uliczkach i znajduję miejsca, w które trafia się właśnie przez ten magiczny przypadek.

8. Czekanie... Na pana X, który zapomniał gdzie jest zbiórka, na panią Y, która źle się poczuła w trakcie jazdy i trzeba odstać swoje na poboczu, na kierowcę, na obiad, na kolację, na otwarcie muzeum, na WSZYSTKO. Help meeeeeeeee. A najgorzej jeśli przewodnik nie jest zbyt zorganizowany i wszędzie się spóźniacie, a ty tracisz coraz więcej.


Wiadomo, że jest to tylko mój punkt widzenia i każdy ma inne preferencje, a na pewno są też wśród moich czytelników osoby, które uwielbiają taką formę podróżowania. Ja jednak zawsze będę przekonywać was do podróżowania samodzielnie. Naprawdę zorganizowanie takiej wycieczki od podstaw nie jest trudne i być może nawet napiszę wam kiedyś posta jak zorganizować samemu całe wakacje we Włoszech, aby wszystko było zapięte na ostatni guzik, nie kosztowało majątku i sprawiało wam ogromną frajdę. Wiem, że często też ludzie mówią, że wolą objazdówki, bo sami nie zdecydowaliby się gdzieś jechać na własną rękę, a aktualnie nie mają z kim się wybrać. Czy to jest naprawdę barierą? Nie wiem. Może dla niektórych tak, ja do Włoch ze spokojem wybrałabym się całkiem sama i jeszcze przemierzyła tak pół kraju bądź cały. Poza tym planuję to i pewnie nie będę miała towarzystwa więc who cares, mogę jechać sama!
Planowanie to cudowna sprawa. Zwiedzanie na własną rękę też i nigdy nie dajcie sobie wmówić, że nie możecie gdzieś dotrzeć sami. Ja w tym roku postawiłam na swoim i zorganizowałam od podstaw cały wyjazd na drugi koniec Europy i czuję się z tym świetnie. Przez całe życie przywykłam do takiego sposobu spędzania wakacji i z całego serducha wam polecam!
Odkrywajcie sami, a zwłaszcza tak magiczne miejsce jak Włochy, bo wspomnienia są wasze i nie warto płacić za zmarnowany i przelatany czas.
Buziaki! :*


14 komentarzy:

  1. Jak dla mnie jeśli podróżowanie to tylko i wyłącznie samodzielnie. Czasem nawet śmieję się, że z przekory nie odwiedzam typowo turystycznych miejsc tylko staram się powęszyć w mało znanych miejscach, zgubić się w uliczkach lub leniwie smakować typową kuchnię, obserwując przy tym codzienne życie mieszkańców.
    Myślę, że wielu ludzi decyduje się na zorganizowane wycieczki z powodu braku znajomości języka, obaw o totalne zagubienie itp.
    Jakkolwiek popieram Twoje zdanie i jak najszybciej twórz post o tym, jak zorganizować taką wycieczkę do Włoszech. Może wtedy będzie więcej odważniejszych, a tym samym szczęśliwszych! ;)

    OdpowiedzUsuń

  2. to jest najgorsze w wycieczkach objazdowych że narzucają nam co mamy zobaczyć;) Stawiam na indywidualność ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. objazdówki są i tak lepsze niż siedzeniu cały czas na plaży :D
    Chociaż i tak mnie boli brak możliwości dogłębnego przeżycia emocji związanych z otaczającymi nas miejscami :/
    Pozdrawiam
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzenie cały czas na plaży też jest straszne.🙈 Jednak nie ma nic lepszego niż zorganizowanie wyjazdu samemu.

      Usuń
  4. Jesli objazdowki, to tylko wlasnym autem przy zorganizowanym przeze mnie planie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pamiętam jak do Grecji jechałam i przez Włochy naokoło.. oczywiście mieliśmy postój itd ale niektóre osoby nie rozumiały co to znaczy 30 min tylko szły np na pizzę przez co trzeba było czekać i później 0 postojów w dodatku ledwo zdążyliśmy na prom i tyle Włoch widziałam..

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie napisane, akurat planuje wyjazd do Włoch :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zwiedzanie indywidualnie jest najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właśnie bylam na takiej objazdowce, dlatego planuję pojechac kolejny raz, juz prywatnie☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Zorganizowane wycieczki mają swoje plusy i minusy, jednak ja również należę do tych osób, które wybierają prywatne podróże :)

    OdpowiedzUsuń
  10. no tak, dla wielu taka objazdówka...to jedyna opcja, nie decydują się na inny styl podróżowania, bo się boją, wolą mieć wszystko zaplanowane. i stąd popularność takich form.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytając Twoje wpisy jeszcze bardziej marzy mi się podróż do Włoch! :( Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  12. W pełni się zgadzam z Tobą, jest to najgorszy pomysł świata i jeszcze w ciepłe kraje... mnie nawet wycieczka autokarowa z biura do Pragi na 1 dzień wymęczyła i miałam dość tych ludzi, co dopiero 10-14 dni objazdówka :O Zresztą wycieczki chodzą po utartych szlakach, a ja wolę sama sobie znajdować urocze miejscówki i spędzać tam tyle czasu ile chcę <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Też nie lubię za bardzo objazdówek. Byłam na jednej kilka lat temu i wtedy mi się na niej podobało, ale odkąd odkryłam radość podróżowania samodzielnie do objazdówek już raczej nie wrócę.
    Twoje argumenty są w 100% słuszne... zupełnie inaczej kraj poznaje się idąc za przewodnikiem i grupą, a inaczej odkrywając go na własną rękę. :)

    OdpowiedzUsuń